Małe sklepy uginają się pod ciężarem dużych sieci. Ginie drobny handel

• 20 lutego 2013 • Komentarze 2 komentarze

Najmniejsze polskie sklepy nie radzą sobie dużymi, na ogół także zagranicznymi konkurentami sieciowymi. Mali przedsiębiorcy giną w walce o złotówkę i coraz częściej decydują się na zamknięcie interesu. Długoterminowe prognozy ekonomistów także nie są optymistyczne.

sklep spożywczy

fot. www.sxc.hu

Z szacunków wynika, że w grudniu ubiegłego roku mieliśmy w Polsce o połowę więcej dłużników niż w 2011r. O ile czasowe zaleganie z płatnościami wobec współpracowników jest zjawiskiem powszechnym we wszystkich branżach, to badania udowadniają, że w najtrudniejszej sytuacji są firmy działające w sektorze spożywczym.

Analitycy podkreślają, że małe sklepy nie są w stanie skutecznie konkurować z ogólnokrajowymi, a tym bardziej międzynarodowymi sieciami; zatory w płatnościach stają się coraz większą przeszkodą – zdaniem dyrektora generalnego Polskiej Izby Handlu – Macieja Ptaszyńskiego, także i 2013r. nie będzie rozpieszczał handlowców:

“[…] Najmniejsze niezależne sklepy będą znikać z rynku, obawiamy się, że nie da się tego procesu zatrzymać.”

Branża spożywcza stoi pod znakiem zapytania

Tylko w ubiegłym roku firmy z sektora spożywczego nie otrzymały łącznie 3,7 mld zł swoich należności. Sytuacja wydaje się beznadziejna, bo ogólne zadłużenie w branży wzrosło już o 20 % w porównaniu z 2011r., a całkowita liczba nierzetelnych partnerów biznesowych wzrosła o 2/3 – to wyniki jakich nie spodziewali się eksperci.

Perspektywa przed jaką stoi sektor spożywczy jest równie kiepska. W rozmowie z dziennikarzem Dziennika Gazety Prawnej, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności podkreśla, że ryzyko transakcji handlowych może nadal rosnąć, ponieważ coraz większa część przedsiębiorców jest w trudnej sytuacji finansowej. Problem dotyczy nie tylko sklepów, ale i hurtowni dostarczających produkty do dalszej sprzedaży detalicznej. Zdaniem analityków branża spożywcza będzie wyraźnie zwalniała m.in. ze względu na dużą konkurencję ze strony tanich dyskontów, ale bezpośredni wpływ ma odegrać także szeroko rozumiane pogorszenia się sytuacji gospodarczej w kraju, a w efekcie trwały odpływ konsumentów (czytaj także: Polacy ograniczają konsumpcję).

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena: 5.0/5 (1 ocena)
Małe sklepy uginają się pod ciężarem dużych sieci. Ginie drobny handel, 5.0 out of 5 based on 1 rating

Czytaj także:

Moje-finanse.pl na Facebooku

 

Kategoria: Gospodarka, Polska, Wiadomości

Komentarze (2)

Wypis URL | Kanał RSS dla komentarzy

  1. http://wiecznaplaneta.pl/ napisał(a):

    To zapewne okres przejściowy.

  2. tom89 napisał(a):

    Obawiam się, że to może nie być trend przejściowy. Zauważyłam, że od kilku dobrych lat z polskich miast na dobre znikają tzw. ulice handlowe, które dziś zapełniają się firmami pożyczkowymi i bankami. Większość z nich ustępuje miejsca największym zagranicznym molochom i sieciom, z którymi trudno konkurować. Chciałabym, żeby na ulicach polskich miast można było raz jeszcze wybrać się do niewielkich sklepików z uprzejmą obsługą oraz fachowym doradztwem. Tych czasów dziś mi szczególnie brakuje.

Wyraź swoją opinię