Zachód docenia polskich inżynierów. Niemcy dają pracę
W Niemczech rośnie zapotrzebowanie na polskich inżynierów. Szacuje się, że liczba wolnych miejsc pracy wynosi już nawet 70 tys. – zachód zatrudnia ekspertów z branż: kosmetycznej, motoryzacyjnej i energetycznej oraz kilku innych.
Zdaniem ekspertów niemieccy przedsiębiorcy na ogół nie wystawiają ogłoszeń, a ekspertów szukają na własną rękę ze względu na specyfikę rynku, wysokie wymagania oraz indywidualne potrzeby przy realizacji innowacyjnych projektów.
Analitycy podkreślają, że w Polsce nadal brakuje inżynierów, stąd zainteresowanie kierunkami technicznymi w krajowych placówkach edukacyjnych jest coraz większe. Dyplom nawet dobrej uczelni co prawda nie jest gwarantem zatrudnienia, ale politechniki i uniwersytety coraz lepiej dopasowują się do rynkowego zapotrzebowania, szkoląc ekspertów w wąskim zakresie. Warto podkreślić, że jednym z otwartych w ostatnim czasie kierunków Politechniki Warszawskiej jest inżynieria pojazdów hybrydowych i elektrycznych na Wydziale Samochodów i Maszyn Roboczych. Przykładów jest jednak całe mnóstwo.
Na jakie zarobki może liczyć polski inżynier za granicą?
Prezes Bergman Engineering podkreśla, że przeciętne wynagrodzenie inżyniera w Polsce sięga ok. 7 tys. zł brutto / msc, we Włoszech przeszło czterokrotnie więcej. W branżach związanych z wydobyciem gazu i ropy statystyczny inżynier w kraju zarabia ok. 16 tys. zł, ale już dla przykładu – w Norwegii stawki zaczynają się od 30 tys. zł w górę.
Szacuje się, że dobrze wykwalifikowany niemiecki inżynier wymaga od pracodawcy zapłaty w wysokości ok. 80 € – polski 40 €.
Czytaj także:
Kategoria: Rynek pracy, Świat, Wiadomości
Szkoda tylko, że w Polsce inżynier żyje z niepewnością jutra. Stawki moim zdaniem jak zwykle zawyżone no ale mydlenie oczu młodym studentom ,co to ich nie czeka w przyszłości to atut tego kraju 😉 Z mojego punktu widzenia ten kraj sam się rozpada. Zwykły człowiek nawet z wykształceniem ma problemy z wybiciem się od dna. Państwo powinno pomagać obywatelom, a nie dawać złudne nadzieje co wybory. Dostanie się później taki do władzy i zaczyna się robienie dla siebie dobrze. Mi jako młodemu człowiekowi przykro, że tak się dzieje.